Ojciec adopcyjny Dustina był człowiekiem budzącym respekt. Nie byłoby zaskoczeniem, gdyby jeden z Siedmiu Klanów Centralnego Portu oddał się na służbę rodzinie Wyattów, a co dopiero znacząca rodzina z Lannopolis.
– Lisie, jeśli coś się stanie Phoebe, dopilnuję, żebyś umarł w męczarniach! – zagroził Jaxon.
– Nie masz tego, co potrzeba, żeby mi grozić – odparł beznamiętnie Dustin.
Wzrok Jaxona stał






