Dustin nie poczuł nic, zabijając Marka. Nie poświęcił nawet spojrzenia jego zwłokom i po prostu kontynuował pościg za Metalową Maską.
Po jakimś czasie ktoś nadbiegł.
To był Timothy, dyszący z trudem.
Był tylko wojownikiem dziewiątego stopnia i był ciężko ranny. Nie mógł mieć nadziei, że ich dogoni.
Ale i tak podążał za Markiem, bo chciał zobaczyć, jak jego wujek zabija Dustina.
Gdyby Markowi udało






