Wkrótce Frost dopadł Elisę, która drżała ze strachu.
– Giń, ty suko! – ryknął.
Frost wyskoczył w powietrze i nie miał litości dla Elisy, mimo że była kobietą. Chciał ją tylko zabić.
W tym krytycznym momencie zawył wiatr, a mężczyzna w zieleni pojawił się błyskawicznie przed Elisą. Rzucił do przodu dwoma strzałkami, które zatoczyły srebrny łuk w powietrzu.
Twarz Frosta zmieniła się, gdy był w powie






