Przywódcy gangów byli wściekli, ale nie odważyli się wyrazić swojego gniewu.
Wielu z nich uważało Elisę za cierń w oku, ale mogli tylko dusić to w sobie.
– Za chwilę każę komuś przynieść tu pióro i papier. Jeśli poddacie się mojej rodzinie i mnie, podpiszcie się i odciśnijcie odcisk dłoni. Jeśli nie chcecie się mi podporządkować, nie musicie podpisywać – zadrwiła Elisa. – Kiedy wszyscy skończycie,






