Margaret zastanowiła się przez chwilę.
"Na początku nie chciałam używać atutu rodziny Winter…"
Wyjęła telefon i zadzwoniła.
To był specjalny numer telefonu.
Wkrótce połączenie zostało nawiązane.
"Halo. Jakie są rozkazy?" Głos w telefonie był wyjątkowo uprzejmy.
"Potrzebuję, żebyś coś dla mnie zrobił" - powiedziała Margaret ponuro.
…
Na komisariacie policji w Lannopolis komisarz, ubrany w mundur, w






