W tej chwili Timothy był kompletnie wyczerpany. Nie miał w sobie ani krzty energii.
– Co za przerażający nóż! – wymamrotał. Wciąż dochodził do siebie po tym strachu.
W końcu zrozumiał horror i niebezpieczeństwo tej ścieżki.
– Teraz twoja kolej, młody – powiedział Howard.
Dustin pewnym krokiem wszedł na ścieżkę.
Elisa i Timothy wpatrywali się w jego stopy.
Chcieli zobaczyć, jak Dustin krzyczy i cie






