Wpatrywałam się w Edwarda z niedowierzaniem.
– Nigdy nie słyszałam, żeby ktoś ubierał swój romans w tak heroiczne słowa. Przedstawiłeś to tak, jakby to było największe poświęcenie, jakie kiedykolwiek widziała ludzkość!
– O Boże. Nie interesuje mnie, co zamierzasz robić ze swoim życiem, ale to samo dotyczy ciebie, jeśli chodzi o moje.
– Mówiłam ci: nie wracamy do siebie i się rozstajemy. To jedyne






