Głos Sorena był gładki i niski. "Jadłaś już lunch?"
Dlaczego? Zamierzał zaprosić mnie na lunch?
Chociaż jego pytanie mnie rozbawiło, odpowiedziałam szczerze: "Jeszcze nie. Wciąż jestem zajęta pracą."
"Kiedy będziesz wolna?"
Huh? Co to miało znaczyć? Czyżby… wrócił do Metropolis?
"Już prawie skończyłam. Wszystko inne jest dość błahe w porównaniu – mogę to dokończyć po południu," odpowiedziałam.
"Br






