Powiedziałam "znowu", ponieważ Edward już ostatnim razem, gdy wparował do mojej pracowni, był pijany.
Podczas szarpaniny, która się wtedy wywiązała, skończył z kilkoma krwawiącymi dziurami w kolanach po tym, jak dźgnęłam go nożyczkami, a ja miałam rozcięcie na ramieniu.
Wyglądało na to, że zapomniał o całym tym incydencie, teraz, gdy jego blizny się zagoiły i znowu był pijany.
"Tak, piłem," przyzn






