– Masz tu tyle manekinów, że czuję się, jakbym wszedł do innego wymiaru – zauważył Soren, w jego głosie pobrzmiewała ciekawość i zdumienie.
Uśmiechnęłam się. – Wiem, co? Nocą robi się jeszcze ciekawiej.
Lata temu Edward i ja wybraliśmy tę lokalizację dla naszej firmy, a teraz wynajmowałam cztery piętra budynku.
Na trzech piętrach poniżej mojego studia mieściło się biuro, w tym stanowiska pracy






