Nalałam resztę do kieliszka Edith, prawie wylewając ją po brzegi. Szybko wzięła dwa łyki.
Obserwowałam ją z bijącym sercem.
Z mojej strony nie było żadnego wirusa ani zarazka – nawet nie wzięłam łyka.
Ale co z narkotykiem, który dosypała mi do drinka? Nie miałam pojęcia, co to było – ani jaki będzie miało efekt.
Tak, czułam się nieswojo. Ale z drugiej strony, jeśli coś się stanie, to będzie je






