Spotkałam wzrok Sorena.
Poranne światło wlewało się przez okno, muskając jego oczy. Źrenice lśniły jak perły, odbijając promienie. Uśmiech miał ciepły i promienny, a widok jego szyi działał zniewalająco.
Ogarnęło mnie przyjemne ciepło, wzruszenie mieszało się z niepokojem.
Zanim zdążyłam ugryźć się w język, słowa same popłynęły: "Co zrobisz, jeśli twój dziadek nie zgodzi się na nasz związek?"
Wiel






