Gdy Jamie miał już wychodzić, Soren niespodziewanie przerwał ciszę. – Momencik, panie Young.
Zastygłem w bezruchu i odwróciłem się. Co znowu kombinuje?
– Jest już późno. Może byśmy coś zjedli razem? Ja stawiam. Nadal nie miałem okazji należycie podziękować za pomoc Taylor z jej autem – zaproponował Soren z nienaganną uprzejmością, tonem, który nie znosił sprzeciwu.
Wewnątrz aż we mnie buzowało.
Fa






