Gdy mocno przyciskałam telefon do ucha, głęboki, kojący głos Sorena rozlewał się w moim sercu ciepłą falą, potęgując tęsknotę, która wiła się we mnie coraz mocniej.
Spojrzałam przez okno, przypominając sobie parę, którą przed chwilą widziałam, jak zatracają się w pocałunku na ulicy, i wyrwało mi się: „Widziałam, jak para całuje się tak... otwarcie. Tak bardzo za tobą zatęskniłam...”
Nie widziałam






