"Tak. Pewnie się bał, że ucieknę, jak tylko przestanie działać ten środek," odparłam oschle, niechętna do powracania do tego incydentu.
Jean nagle zbladła. Spojrzała na Sorena, po czym chwyciła mnie za ramię i odciągnęła na bok. "C-Czy on… Czy on cię zgwałcił—"
Uśmiechnęłam się uspokajająco. "Nie martw się. Nie zrobił tego. Związał mnie tak mocno, że tak naprawdę utrudniło mu to napaść na mnie. A






