W końcu poczułam ulgę po tej rozmowie telefonicznej.
Tej nocy, po raz pierwszy od dawna, nawet bezsenność mnie opuściła.
Wciąż miałam do zaliczenia jeszcze dwa pokazy mody po tym w Medhelanon, co trzymało mnie w niesamowitym napięciu. Czasami żałowałam, że nie mogę się sklonować.
Dobrą stroną tego wszystkiego było to, że mój umysł był tak zajęty pracą, że nie tęskniłam za Sorenem tak bardzo, a cza






