"Co się dzieje? Mogę już iść do domu?" zapytałam od razu.
"Eee, nie," odparła Cherry, kręcąc głową. "Już są lekarze."
Odwróciłam się i zobaczyłam dwie postacie w białych kitlach. "Dzień dobry, panno Jones. Oto pani wyniki."
Zanim zdążyłam spojrzeć na papier, lekarz przekazał mi najbardziej nieoczekiwaną wiadomość, jaką mogłam sobie wyobrazić. "Jest pani w ciąży. Zemdlała pani, ponieważ pani organi






