"Co jeszcze myślisz? A może uważasz, że nie muszę się tłumaczyć, bo to w ogóle nie ma ze mną nic wspólnego?" Głos Sorena był łagodny, wciąż cichy ze względu na nasze śpiące dziecko.
Ale wyczuwałam jego gniew, a to mnie denerwowało.
Unikałam jego wzroku i odparłam cicho: "To był wypadek, a poza tym byliśmy już jakiś czas w separacji, kiedy się dowiedziałam."
"To dlatego mi o tym wszystkim nie powie






