Uśmiechnęłam się tylko, nie wiedząc, co odpowiedzieć.
"Ale teraz wszystko jest dobrze. W domu zrobiło się o wiele żywiej." Soleil złapała mnie za ramię i błagała: "Proszę, nie odchodź. Ren czekał na ciebie przez cały ten czas i nie weźmie pod uwagę nikogo innego."
Zarumieniłam się, nieprzygotowana na to, że rozmowa przybierze tak ostry obrót.
Ukradkiem spojrzałam na Sorena, który siedział naprzeci






