Atmosfera w samochodzie stała się nieznośnie napięta. Żadne z nas nie odezwało się słowem.
Jedynym dźwiękiem był miarowy, rytmiczny oddech Silasa. Wyglądał wyjątkowo spokojnie, śpiąc mocno w ramionach ojca.
Ponad pół godziny później samochód zatrzymał się przed budynkiem Amandy.
Wysiadłam i wyciągnęłam ręce po Silasa, ale Soren odmówił. "Jest naprawdę ciężki. Zaniosę go za ciebie na górę."
Instynk






