"Halo?"
"Kiedy wracasz?" zapytał Soren cicho.
Wstałam i wyszłam z gwarnego pokoju. "Jestem na lunchu z dawnymi kolegami. Co się dzieje?"
"Wow. Czyli kiedy ja próbowałem ogarnąć naszego syna, ty poszłaś się bawić," jęknął.
Proszę cię. Chciał mieć Silasa przy sobie – po prostu dramatyzował.
Wino dodało mi odwagi, żeby odpowiedzieć, "Czyż nie ty narzekałeś, że tracisz dzieciństwo swojego syna? Po pro






