Soren uśmiechnął się. "Nie wierzysz w charyzmę swojego syna?"
"Teraz mnie lubią… bo kochają mojego syna."
"Można to tak nazwać."
Poczułam się zakłopotana. Nie o to mi chodziło. "Czy myśleli też, że mam Hale'a, żeby wykorzystać go jako przepustkę do rodziny?"
Soren pokręcił głową i westchnął. "Założyłaś najgorsze, Taylor. Gdyby taki był twój zamiar, mogłabyś zażądać dołączenia do Kenwayów, kiedy by






