Natalie wiedziała, że odrzucając ofertę pomocy tego mężczyzny, przedkładałaby własną dumę nad dobro dzieci.
– Nie ma za co dziękować. W końcu jestem ojcem Connora. To mój obowiązek – powiedział Shane, patrząc na bliźniaki i odsuwając krzesło dla Natalie.
Nagle zalała ją fala niepokoju.
Shane zauważył jej dziwne zachowanie i rzucił kobiecie ukradkowe spojrzenie.
– Co się dzieje?
Wymusiła uśmiech i






