Connor w milczeniu skinął głową na znak zgody.
Natalie posłała im łagodny uśmiech, głaszcząc dzieci po głowach. – Założę się, że biuro tatusia wygląda jeszcze fajniej.
– Naprawdę? – Dzieci wpatrywały się w nią oczami pełnymi zachwytu.
Zanim zdążyła odpowiedzieć, Silas zabrał głos jako pierwszy. – Pani ma rację. Światowej sławy projektanci byli odpowiedzialni za urządzenie biura pana Shane'a. Rozpo






