Po kolacji od razu ruszyli w stronę rezydencji Jacksona. Alice musiała już wracać do domu, bo miała do zrobienia raporty.
– George, może byś ją odwiózł? – zapytała go Sharon.
George i Alice byli oboje oszołomieni i wymienili spojrzenia.
– Co? Dlaczego ja? Przecież może wziąć taksówkę – odparł George.
Alex i Sharon tylko westchnęli głęboko.
– Tak, wezmę taksówkę – wymamrotała Alice.
Ale Sharon nie






