George zatrzymał samochód i wpatrywał się w budynek. Budynek nie był zbyt wysoki i nie wyglądał na drogi, co sprawiło, że skinął głową.
"Okej? Co to za hotel? Jakiś mało popularny." Powiedział George.
Alice tylko prychnęła, odpinając pas bezpieczeństwa. Znudzona wpatrywała się w niego i westchnęła.
"No tak, miałeś rację. To nie jest hotel i nie jest drogi. Jak wiesz, urodziłam się biedna, a nie bo






