Carla tylko jęknęła i poklepała go po ramieniu.
– Nienawidzę cię. Nie znasz tego uczucia, bo ja jestem w ciąży – powiedziała i wydęła usta.
Alexa tylko westchnęła i wymieniła spojrzenia z Sharon i Dią. Obie posłały mu tylko sprytne uśmieszki na pocieszenie Carli.
– Dobra, przepraszam – wymamrotał.
Po kilku minutach przestała płakać, a ich zamówienia już dotarły.
– Sharon, a propos, gdzie jest twój






