Kiedy Jane skończyła mówić, odsłoniła promienny i pokrzepiający uśmiech.
Stanęła na palcach i dotknęła głowy Yale'a, tak jak on przed chwilą pocieszał ją.
Nauczyła się tego od ich nauczyciela.
W dzieciństwie Jane czuła się niepewnie i nieswojo w związku z przyszłością.
Za każdym razem, gdy płakała z powodu wyczerpujących ją surowych treningów nauczyciela, zawsze pojawiała się para delikatnych rąk






