Wszedł mężczyzna o opalonej skórze, w okularach w złotej oprawce i eleganckim czarnym garniturze.
– To ty? Life? – zapytał zszokowany Raymond.
Twarz Raymonda posmutniała.
Jako prawa ręka Hugh, był człowiekiem słowa. Był również sekretarzem, który załatwiał wiele spraw dla Hugh.
Raymond oczywiście widział to na własne oczy.
Przybycie takiej osoby z pewnością nie zwiastowało niczego dobrego.
D






