Jack nie mógł powstrzymać się od zamilknięcia.
Raymond poprawił swój garnitur i zdał sobie sprawę, że przed chwilą stracił panowanie nad sobą. Minął Jacka i wyszedł.
Aaron powiedział z poczuciem winy: "Tato... przepraszam. Byłem zbyt impulsywny, kiedy to powiedziałem."
"Nie masz za co przepraszać. Trudno powiedzieć, kto ma rację, a kto się myli w tej sprawie. Nie mamy prawa winić innych za ich czy






