Jane poprosiła Jacka, żeby uklęknął przed tak wieloma ludźmi.
Jane planowała doszczętnie zniszczyć godność Jacka i sprawić, by nigdy nie mógł się podnieść.
Nawet Jack nie mógł powstrzymać się od zmiany wyrazu twarzy i zadrżenia, gdy usłyszał słowa Jane.
Serce Petera zamarło na chwilę.
Peter przypomniał sobie scenę sprzed kilku dni. On, załamany, klęczał u drzwi mieszkania Jane z sześcioma braćmi.






