– Panie Laton, wzięłam prysznic.
W tej chwili otworzyły się drzwi łazienki.
Wyszła z niej trzydziestodziewięcioletnia kobieta o krągłych kształtach i kasztanowych, kręconych włosach. Owinęła się ręcznikiem i uwodzicielsko spojrzała na Chestera.
Chester beztrosko rzucił telefon na bok i podszedł, by ją objąć. Wciągnął zapach jej ciała, wyglądając na oczarowanego.
– Kochanie, dłużej nie wytrzymam.
–






