Słowa Jane odbijały się echem w umyśle Anny.
Kaleka…
Twarz Anny momentalnie pobladła.
Dotychczas znosiła tę sytuację z wytrwałością i optymizmem.
Przez cały czas trzymała się przekonania, że największym szczęściem jest móc żyć i być z rodziną.
Jednak nic nie zmieniało faktu, że prawa noga Anny stała się kaleka i nie było wiadomo, czy kiedykolwiek odzyska sprawność.
Serce Anny poczuło się, jakby uk






