– Witaj, Hugh. – Jane pomachała do Hugh z uśmiechem.
– To ty, Janie? – Hugh zapytał z niedowierzaniem.
Wyglądało to tak, jakby Jane, która pojawiła się przed nim, była tylko złudzeniem.
– To ja, Hugh. Przepraszam. Wiem, że jesteś zajęty, ale chciałam tylko zobaczyć, jak ci idzie praca, więc wpadłam. Nie przeszkadzam ci, prawda?
– Nie musisz się o mnie martwić. Jeśli masz jakieś spotkania, po prost






