Jane Fowler, jak zwykle, to zauważyła.
W duchu westchnęła.
Wszystko potoczyło się zgodnie z jej przewidywaniami.
Hugh Croft wiedział, że jego ojciec, Levi, jest w kościele Santio.
W końcu zależało mu na swoim biologicznym ojcu.
Jak mogłoby mu nie zależeć?
Nieważne, jak bezwzględny był dla niego ojciec, wciąż łączyła ich więź krwi.
Nie wspominając już o tym, że...
Levi miał swoje powody.
Jane zasta






