Connor Luther oniemiał, a jego brwi zmarszczyły się w gniewie.
Był obrzydliwie brudny bez żadnego powodu.
Nikt nie czułby się dobrze, mając takiego pecha.
Connor spojrzał na przerażoną minę Lili Sutton.
Nagle postanowił sobie z nią trochę zadrwić.
"Doskonale, Lilo. Wygląda na to, że pamiętasz, co przed chwilą zrobiłaś. Nie muszę ci więc przypominać."
"Oczywiście, oczekuję od ciebie rekompensaty. M






