Marlon Croft spojrzał na Jane Fowler; opadła mu szczęka.
Przypomniał sobie, jak Jane potraktowała Forda z góry za jego niski wzrost w tamtej restauracji z grillem.
Właśnie przed chwilą znowu go poniżyła w jego obecności.
O mój Boże! Dlaczego to przytrafiło się Marlonowi dwa razy z rzędu? Nie chciał się mieszać w takie kłopotliwe sprawy. Wszystko, czego pragnął, to spokojne życie. W tej chwili chci






