Abigail wyskoczyła z samochodu i uściskała Avę.
– O mój Boże!
– Jak się masz, Abi?
– Nadal nie mogę uwierzyć, że wróciłaś!
Abigail prawie płakała, widząc Avę.
Ava mocno ją objęła. – Przepraszam, że wyjechałam bez słowa.
– Proszę, nie zostawiaj nas więcej – wymamrotała Abigail, tuląc ją.
Ava lekko się uśmiechnęła, odrywając się od niej.
Chwyciła Abigail za ręce i spojrzała na nią.
– Abigai






