Głośna muzyka dudniła. Gęste powietrze wypełniał dym, a w pobliżu parkietu unosił się zapach potu.
Bar i loża znajdowały się blisko parkietu. Drugie piętro było przeznaczone dla VIP-ów, ale każdy mógł ich zobaczyć z dołu przez szklaną ścianę.
Nagle nastąpiła zmiana energii, gdy wszystkie oczy skierowały się na wejście do klubu.
Przez dym przedzierał się przystojny mężczyzna, który wszedł do środka






