Ava wyrzuciła z siebie wszystko, co miała na myśli, i wyszła z pokoju. Czuła, jak jej policzki robią się mokre, gdy szła w stronę stołówki. Uświadomiwszy sobie, że omal nie ujawniła przed tym mężczyzną swojej słabości, szybko otarła łzy.
Płacz nie był oznaką słabości. Była wściekła i nie chciała spalić wszystkiego wokół. Dlatego jej gniew wypłynął wraz z łzami.
Weszła do stołówki i usiadła przy






