Densel natychmiast zalał się rzewnymi łzami.
– Adamie, szwagrze! Moja siostra bardzo mnie kocha. Nawet jeśli ty mi nie pomożesz...
Plask!
Adam spoliczkował go po raz kolejny. – Pomóc? Sam wykopałeś sobie grób, więc kogo możesz winić?
– A-Adam! Znowu mnie uderzyłeś!?
Adam uderzył go jeszcze raz. – Tak, muszę ci wbić trochę rozsądku do tej głowy! Bądź wdzięczny, że nie zatłukłem cię na śmierć!






