Jego słowa rozwścieczyły Szramę, którego okrutny wyraz twarzy spoważniał, a oczy zwęziły się, błyszcząc ponuro. „To ty dzisiaj zginiesz!”
Łup!
Uderzył w ścianę kijem, roztrzaskując beton i wzniecając chmurę gruzu.
„Widzisz to?” Szrama wyszczerzył zęby i zakpił: „Jeden cios i twój mózg zrobi bam! Możesz się poddać, a sprawię, że będziesz mniej cierpiał, w przeciwnym razie...”
„Za dużo gadasz”.






