Ariana – perspektywa pierwszej osoby~
Podniosłam łopatę, która leżała oparta o ścianę i przycisnęłam ją mocno do piersi.
– Mam broń i jej użyję! Kim, do cholery, jesteście?! – ryknęłam, rozglądając się z lękiem.
– Upuść tę łopatę, zanim sobie zrobisz krzywdę, Ariano – usłyszałam głos.
Spomiędzy drzew wyłonił się mężczyzna. Miał na głowie kapelusz zasłaniający mu twarz i czarną bluzę z kapturem. N






