Starożytna świątynia drżała od wściekłego starcia między potwornym mieszkańcem głębin a Nephis. Błyski oślepiającego białego światła i fale niszczycielskiego żaru rozdzierały ciemność, wprawiając głębokie cienie spowijające mroczną przestrzeń zalanej sali w obłąkańczy taniec.
Sunny tańczył z cieniami jak widmo śmierci. Otulony powiewającą czarną peleryną, jego postać stała się niejasna i nieuchwyt






