Po wstrząsającym odkryciu okrutnej bezcelowości ich długiej i żmudnej podróży do Mrocznego Miasta, pragnienie dotarcia do obiecanego zamku, które tak długo ich napędzało, znacznie osłabło. Jednak wciąż chcieli tam dotrzeć tak szybko, jak to możliwe. W sercu Sunny'ego tliła się maleńka iskierka nadziei. Być może… być może Effie ich okłamywała, albo się co do wszystkiego myliła.
Jakoś.
W głębi duszy






