Nephis trzymała w dłoniach połyskujące kryształy, spoglądając na nie z ciężkim wyrazem twarzy. Sunny również wpatrywał się w odłamki, a jego głowę wypełniały mroczne myśli.
Resztki roztrzaskanych dusz jarzyły się delikatnie w przyćmionym zmierzchu.
Wokół nich mieszkańcy zewnętrznej osady spieszyli się, by schronić się w swoich nędznych chałupach przed nadejściem nocy. Słońce skryło się już za cykl






