Młodzieniec, odziany w swoją Miękką Jeżową Zbroję, emanował pewnością siebie, przekonany o własnej niezwyciężoności. Na jego twarzy malował się złośliwy uśmieszek, jakby już pokonał Steve'a.
Pozostali młodzieńcy, obserwując stan Steve'a, obnosili się z zadowolonymi minami.
Wszyscy czuli się nietykalni, z zwycięstwem na wyciągnięcie ręki, i gardzili Steve'em.
Ich nieustępliwe ataki trwały bez wytch






