Perspektywa Seleny
Idę za strażnikami korytarzem z ciężkimi krokami. Wiem, że muszę dać radę, nawet jeśli on nie przyjdzie na to spotkanie. Równie dobrze może dowiedzieć się o wszystkim później i nie musi się ze mną mierzyć!
Przechodząc korytarzem, mijamy jego sypialnię i widzę, że nadal ją sprzątają. Odwracam głowę i dochodzimy do schodów, po których zaczynamy schodzić. Domyślam się, że pojedzi






