Oczami Seleny
Patrząc na Kiana, który wchodzi do pokoju z naszym synem w ramionach, uśmiecham się na widok tego, jak wspaniale wygląda. Nawet gdybym już nie była w nim całkowicie zakochana, to ten widok – jego z naszym dzieckiem w ramionach – sprawiłby, że straciłabym dla niego głowę.
– Michael chciał przyjść i porozmawiać! – mówię mu, gdy wchodzi do pokoju i zatrzymuje się przy łóżku. Nasza cór






