Perspektywa Seleny
Mija chwila, zanim odwraca głowę, żeby na mnie spojrzeć, uśmiechając się. Wiem, że się zgadza.
– Jest idealna! – mówi, bierze drugą rączkę naszej córki i pochyla się, żeby do niej przemówić.
– Nasze małe przeznaczenie! – mówi i głaszcze ją po policzku, po czym podnosi ją do góry.
– Zaprowadzę Mateo do pokoju dziecięcego i położę go spać, a potem się przebiorę i będę gotowa z






